ekipa czyszcząca

Ekipa czyszcząca – kolejna ściema w akwarystyce?

Bartek Stańczyk

Ekipa czyszcząca (ekipa sprzątająca, Cleaning Crew, CC) jest przez wielu akwarystów traktowana, jako ważny element usprawniający proces dojrzewania zbiornika. Sam, wiele lat temu podchodziłem do tego podobnie, jednak dzisiaj, na podstawie obserwacji dziesiątków dojrzewających zbiorników uważam, że tytułowa funkcja tej grupy zwierząt może być jednym z wielu mitów pokutujących w akwarystyce morskiej

Poniższy tekst jest luźną analizą tematu i niekoniecznie musi odpowiadać doświadczeniom Czytelników. Jeśli macie własne przemyślenia na ten temat, zapraszam do zostawiania komentarzy.

Ekipa czyszcząca – co to w ogóle jest?


Jednymi z pierwszych zwierząt wprowadzanych do akwarium – niejednokrotnie już po tygodniu czy dwóch od zalania – jest grupa zwierząt, której obecność ma przyspieszyć i złagodzić proces dojrzewania w akwarium.

Dojrzewanie bardzo często oznacza rozkwit glonów włosowatych, plagi okrzemek, dino czy cyjano. Porównując dwa obrazy, jeśli na jednym biegunie mamy pięknie wybarwione korale rosnące na czystej skale pośród białego piasku, to na drugim biegunie właśnie jest dojrzewanie – ze swoim odstraszającym widokiem apokaliptycznego bagna.

Ekipa czyszcząca

Typowe przykłady zwierząt z ekipy czyszczącej (źródlo pinterest: pacificeastaquaculture.com)

Nic więc dziwnego, że akwaryści sięgają po różne metody, aby proces dojrzewania był jak najkrótszy. Schemat jest zawsze podobny. Wkładamy skałę, wsypujemy piasek, nalewamy solanki i już po tygodniu czy dwóch, znudzeni widokiem gołej skały wybieramy się na zakupy do lokalnego sklepu, aby zakupić ekipę czyszczącą. Po powrocie, do akwarium trafiają ślimaki, kraby, krewetki, strzykwy, jeżowce czy rozgwiazdy w nadziei, że magiczne słowo „czyszcząca” załatwi sprawę i akwarium pozostanie „czyste”.

Paguristes_cadenati

Popularny krab czerwononogi Paguristes cadenati to podstawa ekipy czyszczącej.

Według najbardziej potocznej definicji, ekipa czyszcząca to grupa zwierząt, w której skład wchodzą zwykle ślimaki, kraby, krewetki i szkarłupnie, i których głównym zadaniem jest „oczyszczenie” substratu (skały, piasku, szyb) z pozostałości organicznej.

Pytanie tylko czy na tym etapie rzeczywiście jest co czyścić? Zwłaszcza, gdy stawiamy system na suchym piasku i suchej skale? Zresztą nawet z dobrze odgazowanej żywej skały nie bardzo jest co wyjadać

Przyjrzymy się poszczególnym czyścicielom, którzy najczęściej trafiają do akwarium, jako ekipa czyszcząca.

Kraby – z reguły są to pustelniki – małe krabiki czerwono- lub niebieskonogie. Rzadziej zielone mitraxy czy płaskie percnony. Zaletą ich jest to, że mogą sięgnąć szczypcami w zakamarki skały i wydłubać z nich resztki pokarmu. Mitraxy natomiast chętnie skubną zieleninę, która porasta skałę (jeśli porasta), a jeśli nie, to będą zeskrobywały z niej materię organiczną.

Ekipa sprzątajaca

Popularny ślimak Turbo (źródło: Wiki)

Ślimaki– to zwykle popularne turbo, tectusy, babilonie, nassariusy, cerithy. Pomijając ślimaki kopiące, które wyjadają pozostałości organiczne z piasku, to bardzo możliwe, że większość ślimaków, będzie preferowała łatwiejsze do chodzenia szyby, niż skałę. Ślimaki, za pomocą swojej tarki zeskrobują z substratu film biologiczny, w którego składzie są bakterie i glony. Choć w większości uznawane są za roślinożerców, nie wszystkie glony będą chętnie zjadane. Z wyjątkiem większych gatunków np. dolabella, czy dużych tectusów, może się zdarzyć tak, że te mniejsze będą chętniej zeskrobywały osad bakteryjny czy glonowy z szyb, niż zjadały bujne glony ze skał.

Krewetki – podobnie jak kraby, w swoich nocnych wędrówkach będą przeczesywały zakamarki skał w poszukiwaniu pożywienia. Warto zauważyć, że pewne nieporozumienie może nastąpić w przypadku krewetki czyszczącej L. amboinensis, której nazwa potoczna bynajmniej nie pochodzi od czyszczenia skały, a od cechy, która jest czyszczenie ryb. Krewetki ogólnie są bardzo nieśmiałymi stworzeniami i przy zapalonym świetle rzadko opuszczają skalne kryjówki. Z czasem nauczą się, że zamiast mozolnie przeszukiwać skałę za pożywnymi drobinami pokarmu, wystarczy poczekać na porę karmienia.

Jeżowce – potrafią dość dobrze czyścić skałę i szybę z glonów wapiennych, które zgryzają za pomocą silnych „zębów”. Znacznie gorzej się sprawdzają przy zjadaniu glonów włosowatych. Wadą jeżowców jest to, że absolutnie nie nadają się do wyjadania pokarmu z zakamarków skał, ponieważ budowa ich otworu gębowego umożliwia pobór pokarmu tylko z płaskich lub wypukłych powierzchni.

Rozgwiazdy – podobnie jak jeżowce należą do gromady szkarłupni. Są bardziej elastyczne, przez co łatwiej dostaną się w załomy skalne. Najpopularniejsze rozgwiazdy z ekipy sprzątającej to rozgwiazdy piaskowe Astropecten polycanthus kupowane są ze względu na to, że najczęściej żerują w piasku ciągle go mieszając. Absolutnym błędem jest kupowanie ich do młodego akwarium, ponieważ piasek w takim akwarium posiada zbyt mało materii organicznej, którą żywią się rozgwiazdy piaskowe.

Ekipa czyszcząca

Żółta strzykwa – Colochirus robustus – jest filtratorem (źródło: Wiki)

Ogórki morskie, strzykwy – to typowi mułożercy zjadający piasek razem z detrytusem. Są też gatunki filtrujące zawiesinę z wody. Duże strzykwy potrzebują sporą ilość piasku bogatego w substancje odżywcze. Niestety w typowym akwarium rafowym trudno o takie warunki. Wyjątek stanowią małe strzykwy np. popularne, kilkucentymetrowe Colochirus robustus, które są filtratorami. Pamiętajmy jednak, że w znacznej większość zestresowane strzykwy potrafią wypuścić do wody toksyny szkodliwe dla innych zwierząt.

Ekipa czyszcząca czy brudząca?

Jeśli popatrzymy na typowy dojrzewający zbiornik domowy, 200L z około 20kg skały i z kilkoma kilogramami pisaku na dnie, zauważymy, że aby dobrze oczyścić go z nadmiaru organiki nie wystarczy kilka krabów i kilka ślimaków. Każdy, kto przeszedł przez dojrzewanie akwarium wie, jak powolne i mało wydajne są takie zwierzęta w czyszczeniu. Żeby zobaczyć efekt w takim akwarium, potrzeba by była ze setka ślimaków i krabów. Poza tym, czy o takie „czyszczenie” nam chodzi? Wystarczy przypomnieć sobie charakterystyczne „wyjedzone” ślady na szybach pozostawiane przez tectusy czy turbo. Czy komukolwiek takie wyczyszczenie szyb wystarczyło, żeby nie musieć czyścić szyb czyścikiem magnetycznym?

Owszem, część organiki zostanie zeskrobana z podłoża, a im więcej ślimaków i krabów, tym więcej organiki zjedzonej i… niestety wydalonej. Prawie wszystkie bezkręgowce wodne to zwierzęta amonioteliczne, czyli takie, które wydalają amoniak. Ten trafia z powrotem do wody i dzięki przemianom cyklu azotowego na nowo wspomaga wzrost glonów.

Nie ma cudów niestety, jeśli zwierzęta jedzą to i wydalają. Innymi słowy część z tego, co oczyści nam ekipa czyszcząca trafia z powrotem do wody w postaci nutrientów.

Ekipa czyszcząca – skąd to nieporozumienie?

Moim zdaniem jest to kwestia niezrozumienia idei posiadania ekipy czyszczącej. Dojrzewające akwarium kojarzy nam się z akwarium brudnym, na co najlepszym sposobem wydawałoby się jest coś, co ten brud zjada. Kraby jako wszystkożerne i ślimaki zdrapujące osad swoją tarką wydają się nam być idealnymi do tego zwierzętami. Dodajmy jeszcze krewetkę czyszczącą L. aboinensis no, bo przecież ma w nazwie „czyszcząca” i mamy fałszywe pojęcie brygady do sprzątania w akwarium. A że w dojrzewającym akwarium często piasek „dojrzewa” jako pierwszy, to dorzućmy jeszcze rozgwiazdę piaskową. Na pewno coś tam sobie zje…

Krewetka czyszcząca - Lysmata amboinensis.

Krewetka czyszcząca – Lysmata amboinensis. (źródlo: Wiki)

Mija pól roku, rok… Akwarium wreszcie dojrzało. Korale zaczynają rosnąć, a parametry stabilizować się. Po plagach dojrzewania, nie zostało już śladu. Niestety bardzo często, po ekipie sprzątającej też. Ślimaki padły od zatrucia cyjano, rozgwiazda piaskowa z głodu, a kraby wybiły się wzajemnie walcząc o jedyną większą muszlę w akwarium. Została tylko jedna krewetka czyszcząca, bo reszta padła od chemii na cyjanobakterie. Zresztą z czyszczeniem nie ma już nic wspólnego, bo przecież łatwiej poczekać na porę karmienia ryb zamiast mozolnie dłubać w skale. Ewentualnie może wyrwać coś z gardła Turbastreii dokarmianej od czasu do czasu bardziej „mięsnymi” kawałkami..

Obraz być może przesadzony, ale czyż nie jest tak, że w wielu akwariach morskich szał na ekipę sprzątająca jest tylko na początku? A, co? W dojrzałych zbiornikach już sprzątać nie trzeba? Trzeba i to chyba bardziej niż młodych młodych, bo przecież podajemy dodatkowo pokarm, którego resztki zawsze trafią gdzieś, gdzie nie dopłynie żadna ryba.

Dodatkowo warto pamiętać o tym, że z czasem żywa skała traci właściwości filtrujące ze względu na zapychanie porów i zarastanie ich glonami wapiennymi. To właśnie wtedy ślimaki, jeżowce czy kraby są najbardziej potrzebne. Podsumujmy więc to co napisałem.

Ekipa czyszcząca – to w końcu kupować czy nie?

Kupować, oczywiście że tak. Tylko ze świadomością paru spraw.

  • Ekipa czyszcząca musi mieć co czyścić – wprowadzanie jej do dwutygodniowego akwarium postawionego na suchej skale i suchym piasku oznacza głodzenie ekipy sprzątającej
  • Obecność ekipy sprzątającej nie wpłynie znacząco na sam proces dojrzewania, choć odpowiednio dobrana może np. zmniejszyć ilość glonów poprawiając kosmetykę akwarium
  • Ekipa sprzątająca potrzebna jest przez cały czas posiadania akwarium, zwłaszcza w stadium dojrzałym
  • Doskonale wzbogaca różnorodność biologiczną systemu
  • Zwierzęta nie tylko czyszczą, ale i wydalają – brudząc tym samym wodę.
  • Niektóre zwierzęta np. ślimak dolabella, strzykwy, jeżowce – jeśli nie zapewnimy im nowego domu, po zjedzeniu dostępnego pokarmu zaczną głodować aż w końcu padną.
  • Obfite występowanie plag np. cyjano, może zatruć niektóre organizmy z ekipy. Odradzam wprowadzanie ekipy na początku dojrzewania
  • W piko rafkach o pojemności kilkunastu litrów prosta ekipa czyszcząca (ślimak, krab krewetka) sama w sobie może stać się ciekawym obiektem obserwacji
  • Jako zwolennik późnego wprowadzania ryb uważam, że wprowadzenie ekipy czyszczącej daje początkującemu akwaryście dużo radości i opóźnia wprowadzanie ryb.
  • Nie wszystkie glony będą chętnie zjadane przez ekipę sprzątającą.
  • Wieloszczety, mysis, kiełże, asteriny to darmowa ekipa sprzątająca

 

 

O Autorze Wszystkie posty

Bartek Stańczyk

Bartek Stańczyk

Jestem pasjonatem mórz i oceanów już od czasów dzieciństwa, a edukacja w dziedzinie biologii morskiej pozwoliła mi na bardziej naukowe spojrzenie na typowe akwarium morskie.

KomentarzeSkomentuj

  • Cześć,
    Bardzo fajny artykuł, z którym trudno się nie zgodzić. Sam wpadłem na pomysł kupna krabika po 2 tygodniach… Niemniej zwróciłbym uwagę na sens wprowadzania kilku odpornych organizmów wydalających amoniak do świeżych baniaków wystartowanych na suchej skale, piasku i świeżo rozrobionej wodzie. Czyż nie jest to idealny sposób na rozkręcenie cyklu azotowego poprzez wprowadzenie pożywki dla bakterii nitryfikujących?
    Pozdrawiam!

    • Cześć Filip,
      Tak jak pisałem wyżej, znaczna większość bezkręgowców, czy to z ekipy czyszczącej, czy też z dziko żyjących an skałach (kiełże, wieloszczety) wydala amoniak. Wprowadzenie ryb powoduje, że musimy je dokarmiać, przez co zwiększa nam się ładunek NH3/NH4+ , co znacznie utrudnia zbicie fosforanów.

  • Szkoda, że ten artykuł nie pojawił się z pół roku wcześniej :) Moje akwarium ma ponad 3 miesiące, jak to każdy niedoświadczony akwarysta również wpuściłem ekipę czyszczącą, może nie po 2 tygodniach ale tak po miesiącu zacząłem wpuszczać ślimaki Turbo, Nossariusy, dwa kraby z czerwonymi nóżkami, po kolejnym miesiącu Debeliusa i Lysmate Amboinensis, tutaj bardziej mi chodziło żeby mieć je w akwarium niż żeby coś czyściły, dlatego też czasem dokarmiam krewetki szczyptą suszonego planktonu. Akwarium wystartowałem na żywej skale, piasku i wodzie z dojrzałego zbiornika więc stworzenia miały co jeść. No i muszę się z Tobą zgodzić, że musiałbym mieć z 5 takich ekip sprzątających żeby sobie poradziły z dojrzewaniem akwarium. Mi bardziej chodziło o to żeby było co obserwować w zbiorniku. Cyjano niestety wykończyło mi 3 Nossariusy, teraz już sytuacja się stabilizuje więc mam nadzieję, że mi się rozmnożą :) Chyba każdy na początku chce wszystko “przyspieszyć” ale pośpiech to zły doradca i zazwyczaj są smutne konsekwencje w postaci zgonów naszych podopiecznych. Wiele razy miałem ochotę wpuścić choćby jednego małego Błazenka czy Brzydala ale jak na razie udaje mi się powstrzymać i dotrzymać postanowienia, że pierwsze rybki będą dopiero za miesiąc jak akwarium z grubsza się ustabilizuje :)
    Moje zdanie jest takie, ekipa sprzątająca jest ok ale wprowadzona z głową, wyczyścić zbiornika i tak nie wyczyści w takim stopniu jakbyśmy się spodziewali ale nie ma nic bardziej fajnego niż siedzenie w nocy z latarką w ręku i obserwowanie naszych milusińskich :)

    • Doskonała puenta. Największą zaletą ekipy czyszczącej w prowadzonej po kilku tygodniach jest to, że już jest co obserwować i zbiornik nie jest już nudny. Można więc dłużej wstrzymać się z wprowadzaniem ryb.
      PS
      Sugeruje nie dokarmiać krewetek.
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz

  • Cześć,
    Tytułem artykułu stawiasz tezę :) jako KOLEJNA ściema w akwarystyce morskiej – opowiedz zatem o poprzednich czy też następnych ściemach bo tego może być duuuuużo więcej :)

  • cześć.
    Bardzo ciekawy artykuł. Sam jestem na początku drogi. Moje małe morskie dwa miesiące, sto l żywy piach i żywą skałę. życia poza aiptasiami, dwoma wieloszczetami i malutkimi slimaczkami nie ma.
    Za to jest atak cyjano. Czy powinienem działać chemią czy poczekać?
    pozdrawiam

    • Obecnść cyjano podczas dojrzewania młodego zbiornika to normalna sprawa. Odradzam stosowanie chemii na cyjano w tak wczesnej fazie zbiornika. Jeśli biologia poradzi sobie sama z wczesnymi plagami – akwarium będzie zdrowsze i odporniejsze później.

      • dziękuję za szybką odpowiedź. Czy dobrze rozumiem że cyjano samo się pojawiło i samo zniknie? czy może powinienem wykonać jakieś ruchy? Co kilka dni usuwam to paskudztwo z szyb i podłoża na ile się da ale niewiele to pomaga w perspektywie czasu. Parametry wody mam następujące NO3-10, No2-0,05, PH-7,7, NH4<0,025, KH-7,3 PO miedzy 0 a 0,003 ,Ca 250. Woda nie była jeszcze podmieniana, uzupełniam raz w tygodniu wodą RO. Proszę i dziękuje za pomoc. Przeczytałem naprawdę wiele na różnych forach i odpowiedzi są często sprzeczne. pozdrawiam

        • Żeby osiagnąć prawidłowe procesy biologiczno-chemiczne, trzeba zapewnić miedzy innymi optymalne parametry wody. Twoje Ca jest bardzo niskie a o magnezie nie wiemy nic. Wyrównaj najpierw skład wody i trzymaj możliwie niezmienny.
          Pierwsze kilka miesięcy w akwarium to walka dobrego ze złym i na szczęście prawie zawsze dobre wygrywa – to tylko kwestia czasu. Pilnuj parametrów, lej bakterie… możesz też dodać Copepoda, które na tym etapie łatwo zasiedlą skałę. Tylko wyłącza na godzinę, dwie wszystkie pompy.

  • Witam.
    Niezmiennie dziękuję za chęć pomocy. z ca walnąłęm się przy pomiarach (amatorka pełną gębą..) faktycznie po dwóch kolejnych niezależnych testach jest około 400. Kupiłem dzisiaj węgiel i bakterie. Okazało się także że w moim reef maxie zakręcony był odpieniacz, tzn wcale nie pracował. Teraz będę obserwował i za kilka dni znowu zrobię testy.
    pozdrawiam serdecznie i dzięki za wszystkie rady

Zostaw komentarz...

Twój email nie będzie widoczny dla innych. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.