Pasażerowie na gapę w akwarium morskim

Bartek Stańczyk

Najczęściej trafiają do akwarium z żywą skałą lub piaskiem. Nierzadko wprowadzamy je do systemu w postaci larw czy jaj w wodzie czy na podstawkach kupionych korali. I o ile w morzu są naturalną częścią raf koralowych, o tyle w akwarium ich obecność jest często kwestionowana. Pasażerowie na gapę to akwarystyczna loteria z dużą szansą na wygranie pożytecznych organizmów. Jednak przegrana w skrajnych wypadkach może uprzykrzyć życie akwarysty.

Ci z Was, którzy regularnie czytają portal wiedzą, że jako biolog z wykształcenia, promuję naturalne podejście do naszych domowych raf. Rozumiem też, że są akwaryści, którzy preferują wychuchane i sterylne akwaria. Ja chyba wolę zbiorniki, gdzie natura ma więcej do gadania, a akwarium ma swoje drugie – bardziej sekretne życie, które odkrywam w nocy z latarką przy szybie.

Od razu powiem, że nie ma co panikować. I zaraz zdradzę Wam tajemnicę trzymaną w sekrecie przez największych akwarystów na świecie. Jest jeden, stuprocentowy sposób na uniknięcie plag i kłopotliwych gości w akwarium. Tym sposobem jest – likwidacja zbiornika. Każda inna metoda, wcześniej czy później spowoduje, że w akwarium znajdziemy gapowicza, o którego obecności nie mieliśmy wcześniej pojęcia.

Pasażerowie na gapę w akwarium dzielą się na kilka grup i w znakomitej większości są to neutralne albo pożyteczne organizmy. Te, które mogą narobić szkód jest naprawdę mało. Z reguły są na tyle duże, że łatwo je wypatrzymy na skale, choć z usunięciem może być kłopot, a tych, których nie możemy zobaczyć, prawdopodobnie też nie możemy uniknąć. Widzimy więc, że tragedii nie ma. Jeśli jednak decydujemy się prowadzić akwarium, musimy poznać sposoby, które ułatwią nam kontrolę nad nielegalnymi imigrantami w akwarium.

Co w takim razie zrobić, żeby ograniczyć potencjalny problem? Najtrudniej oczywiście jest na początku. O ile startujemy na żywej skale, to pasażerowie na gapę są nie do wykrycia dopóki nie wstawimy skały do akwarium. Najlepszym czasem na polowanie na ewentualnych gapowiczów jest okres dojrzewania zbiornika i nocne obserwacje z latarką. To zresztą wielu początkujących akwarystów czyni z nadzieja wypatrując gratisów, które trafiły do nich z oceanu. W tym okresie dobrze jest po prostu rozłożyć skałę na dnie, bez budowania żadnych konstrukcji. Wtedy mamy łatwy dostęp do wszystkich kawałków i w razie wykrycia podejrzanych możemy szybciej reagować. Nie oznacza to, żeby nowych przybyszów od razu eksterminować. Na początek wystarczy aparat fotograficzny. Robimy zdjęcie delikwentowi i jeśli nie możemy zidentyfikować go w Google, pytamy na forach lub tutaj. W ciemno jednak mówię, że poza kilkoma rodzajami, reszta będzie pozytywnym wzbogaceniem bioróżnorodności w akwarium.

Pamiętajmy też, że część organizmów trafi do nas w postaci niewidocznych larw czy jaj lub w szczątkowej formie, co przy możliwościach regeneracyjnych niektórych zwierząt nie ma znaczenia. Oznacza to, że żeby gapowicze zostali zauważeni, potrzeba jest trochę czasu.

Alternatywą jest stosowanie skały suchej lub ceramicznej. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, o których pisałem >tutaj<

Osobna sytuacja to taka, kiedy mamy już działający zbiornik. Co się mogło wykluć w piasku czy skale to już się wykluło. Chociaż nierzadko zdarzają się sytuacje, że odkryjemy jakiegoś dzikiego kraba po roku czy dwóch od wystartowania akwarium. Co robić, aby zminimalizować ryzyko wprowadzenia niechcianych zwierząt do akwarium? Przede wszystkim nie wkładać do zbiornika wszystkiego jak leci i co dostaniemy lub kupimy w sklepie.

Idealnym rozwiązaniem byłby osobny zbiornik kwarantannowy, w którym obserwowalibyśmy nowe nabytki przez kilka tygodni. Znam jednak realia i wiem, że w olbrzymiej większości akwaryści nie stosują kwarantanny. Czasami jednak wystarczy kilkunastominutowa obserwacja zwierząt w sklepie, żeby zauważyć gapowiczów. Jeśli chodzi o podstawki, to najlepszym sposobem jest pozbycie się jej. Korala odcinamy od podstawki i wklejamy w akwarium, a podstawkę wyrzucamy.

Rodzaje gapowiczów

Co możemy „przywlec” do akwarium? A niezliczoną liczbę większych i mniejszych zwierząt takich jak krewetki, ślimaki, wieloszczety, rozgwiazdy, korale, ukwiały, pasożyty, bakterie, wirusy, pierwotniaki wirki… I gwarantuje Wam, że ta lista jest niepełna. Poniżej przyjrzyjmy się niektórym zwierzętom z bliska.

Dino, cyjano i okrzemki – niewątpliwie są to plagi spędzające sen z oczu niejednego akwarysty. Jednak nie demonizowałbym ich, jako groźnych podróżnych na gapę. Organizmy te są tak licznie rozprzestrzenione, że nie ma obaw, żebyśmy już ich nie mieli w akwarium. Nawet, jeśli nie widzimy ich zakwitów to one w akwarium są obecne czy tego chcemy czy nie. Ich plagi są warunkowane w głównej mierze zawartością nutrientów w wodze akwariowej. Jeśli więc nie mamy zakwitu cyjano, to prawdopodobnie dolanie wody z innego akwarium tego nie zmieni. O cyjano więcej pisałem >tutaj<.

Bryopsis corticulans

Bryopsis corticulans – glon, kóry może zdominować akwarium podczas dojrzawnia

Glony włosowate, Valonia, Bryopsis – podobna sytuacja ma się w przypadku glonów niższych. Ich zarodniki są w większości akwariów zwłaszcza tych młodych. Jeśli akwarium jest w trakcie dojrzewania, któremu towarzyszą licznie rosnące glony to nie ma znaczenia czy wprowadzimy nowe zarodniki czy nie. Jeśli akwarium jest dojrzałe z zerowymi poziomami nutrientów, to wprowadzenie nowych zarodników i tak nie spowoduje zakwitów. Valonia może jednak pojawić się w trudno dostępnych miejscach  w akwarium, gdzie roślinożercy nie będą mieli nad nią kontroli.

Hydroidy i hydrozoa

Hydroidy wyglądają dość niewinnie, mogą drażnić inne korale.

Hydrozoa, Hydroidy – to gromada parzydełkowców, które często porastają żywą skałę w akwarium. Najczęściej przyjmują formę małych choinek lub gałązek z polipami podobnymi do białych kuleczek. Potrafią jednak boleśnie żądlić nie tylko akwarystę, ale też ryby i sąsiednie korale. Najczęściej trafiają do akwarium z żywą skałą lub podstawkami. Zaleca się szczotkowanie poza systemem i opłukanie solanką. Do klasy Hydrozoa zalicza się także Millepora alcicornis – koral, któremu bliżej systematyka do meduzy niż do korala kalcyfikującego. Mimo, że rzadko spotykany w akwarium, na rafach koralowych dopiekł (dosłownie i w przenośni) niejednemu kąpiącemu wywołując bolesne oparzenia. Hydrozoa, rozmnażając się tworzą stadium meduz, które swobodnie unoszą się w toni. Umożliwia to zasiedlanie innych skał (oraz zbiorników). Hydrozoa – nie są przesadnie ekspansywne, a najpopularniejsze gatunki, które trafiają do zbiorników nie rosną większe niż 2-3 cm. Warto mieć jednak na nie oko.

Spaghetti worm

Nocne żerowanie wieloszczetów i spaghetti worm.

Wieloszczety i robaki – To ogólnie dobrze znane akwarystom grupy zwierząt. Są typowymi detrytusożercami, a więc doskonale wpasowują się w filtracje biologiczną w akwarium. Możemy do nich zaliczyć na przykład mieszkającego w piasku – spaghetti worm – wieloszczeta, który wypuszcza w nocy pełzające „nitki”, za pomocą których zbiera detrytus z piasku, albo robaki z rodzaju Phascolosoma spp – zamieszkające szczeliny w skałach i wystawiających z nich charakterystyczne trąby.

Nie można oczywiście nie wspomnieć to o całej rzeszy innych wieloszczetów, z których najpopularniejsze w akwarium są te z rodzaju Eunice spp. O ile nie wyhodujemy wyjątkowo dużych okazów ( w akwariach znajdowano gatunkek Glycera gigantea o 60-cio centymetrowej długości) to nie mamy się, o co martwić. Wieloszczetów się dość łatwo pozbyć za pomocą pułapki lub kontrolując ich populacje przy pomocy kraba – Stenorhynchus seticornis. Jeśli się decydujemy na usuwanie tych organizmów to warto ograniczyć się tylko do największych egzemplarzy, ponieważ wieloszczety ogólnie to pożyteczne zwierzęta w akwarium.

gallery_10763_1843_69741

Mała Aiptsia sp chętnie zostanie zjedzona przez niektóre krewetki czy ryby. Gdy urośnie, będzie parzyć sąsiednie korale.

Ukwiały – Aiptasia i Majano (Anemonia manjano) to temat na osobny artykuł, który zresztą znajdziecie >tutaj<. Dość inwazyjne ukwiały, które dostają się do akwarium razem ze skałą. Poza wątpliwą urodą potrafią żądlić sąsiednie korale. W przypadku aiptasii najlepszą metodą kontroli są niektóre ryby i krewetki. Natomiast ukwiały Majano, które są dużo rzadsze od Aiptasii i mniej ekspansywne można traktować preparatami do ich zwalczania.

IMG_4007

Wirki Waminoa sp żerujące na Plerogyra sinuosa

Wirki – to płazińce, które trafiają do akwarium najczęściej ukryte na koralach – zarówno miękkich, LPSach oraz SPSach. O ile część z nich, dla osoby, która się z nimi spotkała jest łatwa do identyfikacji, o tyle dla początkującego akwarysty wirki mogą być trudne do zauważenia. Ogólnie nie wszystkie wirki są złe. Jednak większość może drażnić lub nawet zjadać korale. O wirkach odżywiających się acroporami pisałem >tutaj<. Jak się ma szczęście, problem wirków można rozwiązać naturalnymi metodami – kilka gatunków wargaczy może (choć nie musi) chętnie zjadać wypatrzone wirki. Jednak jest to sprawa indywidualna i nie zawsze daje oczekiwane rezultaty. Dość skuteczna metodą na płazińce są preparaty chemiczne stosowane do kąpieli zewnętrznych.

Montipora nudibranch

Ślimaki nagoskrzelne żerujące na Montiporze

Ślimaki nagoskrzelne (nudibranch) – Mimo wielu przepięknie ubarwionych ślimaków nagoskrzelnych żyjących na rafach, najczęściej te, które trafiają do akwarium są szkodnikami. Należą do nich ślimaki zjadające montipory lub zoanthusy. Podobnie jak w przypadków wirków, niektóre gatunki wargaczy mogą pomóc nam kontrolować ich populacje, jednak często musimy sięgnąć po preparaty chemiczne do kąpieli zewnętrznych. Ślimaki nagoskrzelne najczęściej trafiają do akwarium w postaci jaj lub dorosłych osobników razem z koralami. Identyfikacja ich wymaga często nocnych obserwacji, ponieważ w dzień kryją się od światła.

ślimaki pasożyty

Ślimaki żerujące na muszlach małży

Ślimaki muszlowe, limpety – zdarza się też, że i niektóre ślimaki muszlowe są groźne dla mieszkańców akwariów. Przykładem typowym takich mięczaków są pyramidelidy – czyli ślimaki piramidowe będące pasożytami małż (Tridacna sp). Mają malutkie 2-3 mm stożkowe muszle jasnego koloru. Podobnie jak większość pasożytów unikają światła. W nocy jednak łatwo je wypatrzeć żerujące na płaszczu małży. Również tu z pomocą może nam przyjść wargacze H. chrysus czy P. octatenia. W literaturze akwarystycznej rekomendowane jest również szczotkowanie muszli małży w osobnym wiaderku. Szczoteczka do zębów skutecznie usunie większość jaj. Uwaga – nie szczotkujemy samej małży, a jedynie jej zamkniętą muszlę.

Oprócz ślimaków piramidowych do akwarium mogą trafić również drapieżne Limpety lub Sundial snails zjadające zoanthusy. Najczęściej jednak są łatwe do zauważenia i do usunięcia za pomocą szczypców.

Krewetka pistoletowa

Krewetka pistoletowa

Skorupiaki: dzikie kraby i krewetki – dość często trafiają do akwarium i prawie zawsze z żywą skałą. Mimo swoich wyraźnych rozmiarów są niezwykle trudne do zauważenia a jeszcze trudniejsze do złapania. Popularnym gapowiczem wśród krewetek to dzika krewetka pistoletowa. Mogą być różnych rozmiarów, choć najczęściej trafiają się małe okazy. Niejednokrotnie o ich obecności mogą świadczyć regularne strzały. Najmniejsze krewetki pistoletowe nie stanowią zagrożenia dla regularnej obsady akwarium. Większe natomiast mogą zabić nawet rybę. Jednak  rzadko trafiają się tacy pasażerowie na gapę.

krewetka modliszkowa

Krewetka modliszkowa – ze względu na swoje barwy często trzymana jest w osobnych zbiornikach. Jednak istnieją gatunki dużo mniejsze i mniej kolorowe, które mogą kryć się wśród skał w akwarium

 

Podobnie może być, jeśli chodzi o krewetkę modliszkową. To wyspecjalizowany zabójca, choć również i tu dużo zależy od ich rozmiarów. Te najmniejsze gatunki są niegroźne w akwarium. Te większe z kolei są tak kolorowe, że niejednokrotnie są hodowane w osobnych zbiornikach dla ich urody.

Częstymi imigrantami trafiającymi do akwarium razem ze skałą są kraby. Są bardzo trudne do złapania i jeśli dorosną, mogą stanowić zagrożenie dla innych zwierząt w akwarium. Kraby są oportunistami pokarmowymi, co oznacza, że nawet względnie pożyteczne gatunki np. Mitrax mogą zapolować na rybę, jeśli zdarzy się taka okazja. Dlatego w większości przypadków, refugia doskonale nadają się dla takich gapowiczów.

Najlepszym sposobem, choć realnie rzecz biorąc nie zbyt skutecznym, na uniknięcie takiego problemu jest kwarantanna i obserwacja nowej skały.

ospa w akwarium

Ospa rybia wywołana pierwotniakiem Cryptocarion irritans

– Choroby i pasożyty ryb – niejednokrotnie razem z nowym mieszkańcem, do akwarium trafiają choroby i pasożyty. Często jesteśmy w stanie zauważyć chorą ryby już w sklepie, jednak czasami patogeny trafiają do akwarium w niewidocznej formie. Doskonałym przykładem jest tu ospa rybia wywołana pierwotniakiem Cryptocarion irritans, która może zabić wszystkie ryby w akwarium w przeciągu tygodnia. Jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie ospy jest kwarantanna. Każdy inny sposób to już loteria. Na rybach możemy też przenieść pasożytnicze równonogi (Isopoda), które mogą zaatakować inne ryby. Są one jednak na tyle duże, że obserwacja ryby przed wpuszczeniem pozwoli na zidentyfikowanie pasożyta, którego można usunąć mechanicznie lub w kąpieli w preparacie miedziowym.

wężowidła

Nierzadkim pasażerem na gapę w akwarium są małe wężowidła z rodzaju Ophiactis spp

Szkarłupnie – razem ze skałą lub żywym piaskiem do akwarium mogą przywędrować szkarłupnie np. małe rozgwiazdy Asterina sp. czy malutkie wężowidła z rodzaju Ophiactis spp. Wzbogacają one ekosystem i filtracje biologiczną w akwarium. Zwierzęta te, zwłaszcza asteriny namnażają się w dużych ilościach w akwarium – według mnie, nie czynią jednak szkód. Słyszałem jednak, że czerwone asteriny mogą zjadać Zoanthusy. Osobiście jednak z taką sytuacją się nie spotkałem.

Czasami pasażerowie na gapę ujawnią się dopiero po kilku tygodniach od wprowadzenia, albo nie ujawnią się wcale mimo, że będą obecne w naszym akwarium. Na pewno po jakimś czasie zauważymy liczne, kolorowe gąbki, osiadłe ślimaki czy pąkle. Wszystkie te zwierzęta są całkowicie niegroźne i powodują że nasze akwarium wygląda ciekawiej.

Pasażerowie na gapę – zalety

Jeśli już zauważymy coś podejrzanego w akwarium czego nie widzieliśmy wcześniej, przede wszystkim nie należy panikować, bo może się okazać, że wcale nie ma powodów, a to co zauważyliśmy, jest tylko pożytecznym dodatkiem do naszego ekosystemu. Jeśli mamy wątpliwości zrobienie zdjęcia i zapytanie na forum prawie zawsze przynosi efekty. Zanim jednak będziemy chcieli przeprowadzić eksterminację, rozpatrzmy poniższe punkty:

Po pierwsze – wszystkie zwierzęta w akwarium są interesujące. Wzbogacają nasze akwarium i są częścią jego ekosystemu. Ja, mając już zbiornik 6 lat często podglądam zbiornik w nocy przy latarce. „A nuż, zobaczę coś nowego…?”

Po drugie – są za darmo. Za część z nich ludzie płacą niemałe pieniądze w sklepach.

Po trzecie – mogą być pożywieniem (lub produkować je np. jaja) dla naszych pupili w akwarium

Po czwarte – będąc częścią ekosystemu akwariowego uzupełnią łańcuchy troficzne powodując lepszą stabilizację zbiornika oraz przyspieszając jego dojrzewanie.

Po piąte – jeśli nie były specjalnie karmione, to znaczy, że żyją tym co spadnie z „pańskiego stołu”, a to oznacza, że pomagają filtrować i oczyszczać wodę

Po szóste – w większości przypadków, będziemy je mieli w akwarium czy tego chcemy czy nie.

Po siódme – największą bronią Matki Natury przed katastrofami jest bioróżnorodność. Tym samym zwiększenie bioróżnorodności w akwarium powoduje, że łatwiej przechodzi potknięcia akwarysty.

Bartek Stańczyk

Bibliografia i zdjęcia:

https://reefbuilders.com/2015/05/11/peanut-worms-reef-aquarium/

http://reefkeeping.com/issues/2002-06/rs/

http://www.reefkeeping.com/issues/2003-04/rs/

http://www.sustainablenanoreef.com/2012/02/micro-brittle-star-hitchhikers.html

http://www.reeffrontiers.com/threads/29885-How-do-you-know-if-a-clam-has-pyramid-snails

http://divepix.webdhb.com/index.php/en/component/k2/229

http://www.solpugid.com/cabiota/bryopsis_corticulans.htm

http://www.reefdup.com/2012/02/25/aquarium-pests-montipora-eating-nudibranchs/

http://www.wetwebmedia.com/SWPOTD589.htm

http://www.socalireefs.com/forums/showthread.php?64640-2014-Black-Friday-Sale-at-SPS-Coral-Store/page3

http://www.liveaquaria.com/PIC/article.cfm?aid=122

http://www.kudalaut.eu/en/ph/75/Photos-Sale/Isopods

Magazyn Ultra Marine – Wydanie 31 – Grudzień 2011

 

 

 

 

 

O Autorze Wszystkie posty

Bartek Stańczyk

Bartek Stańczyk

Jestem pasjonatem mórz i oceanów już od czasów dzieciństwa, a edukacja w dziedzinie biologii morskiej pozwoliła mi na bardziej naukowe spojrzenie na typowe akwarium morskie.

KomentarzeSkomentuj

  • Drogi Bartku, jeśli chcesz, mogę podesłać Ci parę asterin, które jedzą zoanthusy. Ba, ostatnio trafiłem na odmianę lekko niebieskawą, która żre montipory i acropory.
    Tylko że tamta dostała od razu eksmisję w drogą w kierunku morza.

    • Dziekuje za komentarz. To wazne, zeby dzielic sie swoimi spostrzezeniami. Tak jak napisalem wyzej, slyszalem o takich sytuacjach chociaz sam sie z nimi nie spotkalem.

  • Nigdy nie byłem zwolennikiem lania chemii do akwarium, zarowno slodkowodnego jak i morskiego.
    Dla tego też, gdy do mojej nano rafy dotarły wraz z xenią wirki, postanowiłem wpuścić do akwarium Pseudocheilinus hexataenia, o którym już pisałeś w marcu. Sześciopręgi uporał się z płazieńcami błyskawiczne. Polecam tą rybkę do walki z wirkami.

    • Dobra uwaga. Jednak trzeba jasno podkreślić, że tu w grę wchodzi element szczęścia akwarysty, ponieważ nie każdy wargatek będzie zjadał niechcianych gości. Nawet jeśli taki sam u w Twoim akwarium wyjadł wirki, to u mnie wcale nie musi. Jest to więc pewna loteria, która może być utrudniona w małych zbiornikach lub takich, które już i tak mają liczną obsadę ryb.

      • Oczywiście masz rację. Zresztą jest to tylko jedna z ryb, która ma w diecie pałazieńce. Proszę traktować moją wypowiedź jedynie jako chęć podzielenia się moimi doświadczeniami w walce z tym konkretnym problemem

    • Dziękuję za komentarz. Niestety nie jestem wstanie opisać wszystkich zwierząt, które dadzą się przemycić nieświadomie do akwarium, dlatego części nie opisałem. Jest ich jednak tak dużo, że artykuł musiałby być dużo obszerniejszy.
      Owszem, ślimaki osiadłe wcześniej czy później trafią do akwarium. Wiele osób narzeka na ich sieci, jednak ślimaki osiadłe nie niosą ze sobą zagrożenia dla innych mieszkańców akwarium.

      • Ok dzięki za informację. Mam ich mnóstwo ale korale mają się dobrze. Słyszałem że Pseudocheilinus hexataenia je ślimaki osiadłe.

  • Drogi Bartku. Właśnie szukałem odpowiedzi na temat wieloszczetów. Tylko wręcz odwrotnej niż wszędzie piszą, żeby się ich pozbywać. Zastanawiam się nad zakupem mandaryna. Idąc tym tropem, wpadłem na pomysł założenia drugiego małego akwarium, ze skałą, i wodą z podmian z głównego akwarium. Chciałbym tam wrzucać (do kwarantanny) wieloszczety i przeróżne inne robaczki które pełzają przy brzegu w zatoce Puckiej obok której mieszkam. Spacerując ostatnio po ciemku z latarką UV (poszukiwanie bursztynu) zauważyłem tych żyjątek prawdziwe zatrzęsienie. Czy jest to dobry pomysł aby po kwarantannie wrzucać takie robactwo do akwarium morskiego jako pokarm dla mandarynów?

  • Witam mam kilka pasazerow w mojej kostce, tak jak kolega pisal u gory cos w podobie do stonogi w kolorze bialym oraz male grube gwiazdki (ok 1cm) co to moze byc??? Pozdrawiam

Zostaw komentarz...

Twój email nie będzie widoczny dla innych. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.