Kranówka w akwarium morskim

Bartek Stańczyk

Kranówka w akwarium to chyba jeden z bardziej bulwersujących tematów na forach akwarystycznych. Regularnie, co jakiś czas pojawiają się osoby, które próbują wystartować swoje zbiornik na kranówce, co powoduje niemal natychmiastową polaryzację forum. Z jednej strony użytkownik kranówki jest atakowany przez zwolenników tradycyjnej metody, czyli wody RODi, a z drugiej strony pojawiają się obrońcy udowadniający, że ktoś tam jednak uzyskał zadawalające wyniki stosując wodę z kranu. Jest jeszcze grupa akwarystów morskich, którzy po prostu nie przyznają się do stosowania wody kranowej.

Osobiście uważam, że jeśli ktokolwiek podchodzi do tego hobby poważnie, nie powinien brać wody z kranu pod rozwagę. Tak jak już pisałem wielokrotnie, to wszystko jest kwestia naszych aspiracji.

Poniżej przyjrzymy się tematowi bliżej, abyście zrozumieli wszystkie za i przeciw takiego rozwiązania. Dodam jednak, że poniższy tekst jest konsekwencją moich, i tylko moich doświadczeń, które nie muszą się zgadzać z Waszymi. Niezależnie od tego czy się z nimi zgadzacie czy nie, serdecznie zapraszam do dzielenia się własnymi opiniami na ten temat. Jeśli osiągnęliście sukces stosując wodę z kranu w akwarium morskim, podzielcie się nim w komentarzach. W końcu ja nie muszę mieć wcale racji.

Woda w akwarium

Musimy pamiętać o tym, że woda morska jest najbardziej stabilnym środowiskiem na Ziemi od tysięcy lat. Do tej cechy środowiska morskiego przystosowało się wiele organizmów zamieszkujących rafy koralowe, więc jeśli chcemy je trzymać w akwarium, w pierwszej kolejności musimy zadbać o stałość parametrów. Woda w akwarium pełni dokładnie te same funkcje, co woda morska na rafie: dostarcza CO2 i O2 organizmom, jest nośnikiem pokarmu oraz źródłem mikro i makroelementów. Skoro więc trzymamy w akwarium te same organizmy morskie co na rafie, musimy się upewnić, że zapewnimy im stałość parametrów. W tym celu stosujemy różne metody kontroli i suplementacji mikro i makroelementów. Z wyjątkiem stałych pomiarów takich jak temperatura, pH czy RedOx, podstawowe testy chemiczne najczęściej wykonujemy co tydzień. Daje nam to tygodniowy interwał korekcji, o ile takowa jest potrzebna. W dojrzałym akwarium z ustabilizowaną suplementacją, tygodniowe odchyły parametrów są niewielkie – najczęściej w akceptowalnym zakresie dla bezkręgowców morskich.

Wiadomo, że akwarysta ma zerowy wpływ na jakość i powtarzalność składu gotowych preparatów chemicznych stosowanych w akwarystyce, ale na potrzeby tych rozważań przyjmiemy, że poszczególne suplementy akwarystyczne maja taki sam skład i nie zmienia się on z partii na partię.

Do działającego akwarium morskiego woda trafia trzema głównymi drogami:

Dolewka – jest to najczęściej osobny zbiornik z wodą, która uzupełnia odparowana wodę z akwarium do ustalonego poziomu. Czasami, w mniejszych zbiornikach zamiast osobnego zbiornika, akwarysta ręcznie uzupełnia wyparowaną wodę „do kreski”. W moim własnym systemie (około 900L w obiegu) potrzebuję ponad 60L na tydzień czystej wody, aby uzupełnić na bieżąco wyparowana wodę.

Podmiana wody – jest to regularna podmiana wody w akwarium ze świeżo przygotowaną solanka. Różni akwaryści stosują różne przeliczniki, ale najczęściej jest to podmiana 5-10% wody, co tydzień lub dwa. U siebie podmieniam tygodniowo około 50L wody.

Suplementacja np. Balling – w zasadzie poza reaktorem wapnia, Miracle Mud, etc. większość suplementacji opiera się o dodawanie wodnych roztworów soli do akwarium. Nie jest to jakaś duża ilość wody, ale dozowanie jednego litra preparatów na dobę nie jest niczym niezwykłym.

Jak widać powyżej, do mojego systemu około 900L trafia tygodniowo ponad 110 litrów (12,2%) nowej wody.

Abysmy mieli jakikolwiek wpływ na skład chemiczny solanki w naszym akwarium musimy wykluczyć wszystkie przypadkowe zmiany i odnieść naszą suplementację do idealnie czystej i stabilnej podstawy. Najlepszą metodą, która zapewni wodę o stabilnych parametrach w akwarium jest system filtracji RODi, czyli membrana odwróconej osmozy (RO) razem z żywicą jonowymienną (Di). Niestety istnieją dwie wady takiego rozwiązania. Po pierwsze jest to wydajność –produkcja wody RODi to proces raczej powolny. O ile nie stosujemy drogich systemów Aladdin czy HERO, musimy godzinami czekać na kilkadziesiąt litrów chemicznie czystej wody. Dlatego konieczne jest zbieranie wody na zapas tak, aby zawsze mieć pod ręka gotową podmianę. Druga sprawa to koszt. Przy najtańszych systemach, bez wtórnego podnoszenia ciśnienia uzyskujemy około 20-25% czystej wody, a reszta wody niestety w większości przypadków idzie do ścieku, czyli na uzyskanie 100L czystej chemicznie wody potrzebujemy około 400-500L wody kranowej. Dla osób z licznikiem wody to spory koszt. Co by jednak nie mówić, woda RODi to najczystsza woda, jaka możemy uzyskać w domowych warunkach. W akwarium morskim jest fundamentem, na którym budujemy solankę o interesujących nas parametrach. Więcej o filtrze RODi pisaliśmy tutaj oraz tutaj, a o pomiarze czystości wody RODi za pomocą konduktometru TDS pisaliśmy tutaj.

Kranówka – jakość

Jakość wody w Polsce na przestrzeni kilkudziesięciu lat wyraźnie się poprawiła. Dzięki wysokim normom, w wielu miejscach w Polsce woda wodociągowa nadaje się do picia prosto z kranu. Poniżej znajdziemy wyniki badań wody z Zakładu Centralnego Stacji Uzdatniania Wody Praga. Badania są ze stycznia 2017.  Pierwsze dwie kolumny z wynikami mówią nam o wykrytych poziomach badanych parametrów. W pierwszej – w styczniu 2017, a drugiej – wartości maksymalne w średniej. Zwróćcie również uwagę na dwie ostatnie kolumny – wartości dopuszczalne – według określa Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dn. 13 listopada 2015 r. (Dz. U. z  2015 r., poz. 1989). Podane wyniki będę odnosił do składu naturalnej wody morskiej, który zmieściliśmy przy w artykule o testach soli: http://reefhub.pl/sol-morska-pierwsze-starcie/

Kranówka w akwarium

 

Kranówka w akwarium

 

Woda wydaje się być dobrej jakości. Brak jest skażenia biologicznego, a wszystkie wyniki znajdują się sporo poniżej wartości dopuszczalnych. Jak to się jednak ma do wody morskiej? Porównajmy kilka parametrów:

Mangan – w badanej wodzie wodociągowej maksymalny poziom manganu był 28 µg/L, podczas gdy w NSW (naturalna woda morska) poziom manganu jest 70 razy niższy.

Azotany – maksymalny wynik w stacji uzdatniania to ponad 11 mg/L. W NSW azotany są poziomie setnych miligrama.

Miedź – wynik maksymalny to 0,0014mg/L czyli 14µg/L. To przekroczenie ponad 15-krotne względem NSW.

Wapń – wynik maksymalny dla SUW Praga to 91mg/L – co stanowi około 22% poziomu NSW

Magnez – wynik maksymalny dla SUW Praga to 15,8mg/L – co stanowi około 1,2% poziomu NSW

Jeśli używamy gotowej soli morskiej, która posiada wapń i magnez zbilansowane na poziomach odpowiednio 410mg/l i 1300 mg/l to nijak nie osiągniemy takich poziomów na wodzie kranowej.

Zobaczmy jeszcze fragmenty opracowań pobrane ze stron przedsiębiorstw wodociągowych z kilku innych miast Polski:

Poznań i Mosina:

Kranówka w akwarium

Kraków:

Olsztyn koło Częstochowy:

Kranówka w akwarium

Opracowanie z Olsztyna jest trochę dokładniejsze, dlatego chciałem zwrócić uwagę na trzy dodatkowe parametry:

Zasadowość (nasze KH) – 2,54 mval/L to po przeliczeniu na dKH otrzymujemy poziom około 7,1KH w wodzie, do której dopiero dosypiemy sól na podmianę.

Azotany – 24mg/L

Fosforany 0,077 mg/L

 

Powyższe przykłady pokazują jak różny może być skład wody w zależności od ujęcia. Na domiar złego, przedstawione wyniki są opracowane dla wody z ujęć, a nie wody w kranie, który może znajdować się wiele kilometrów od ujęcia. To na pewno wpływa na pogorszenie wyników. Dodatkowo, na to jaki woda z kranu ma skład, wpływa jakość instalacji wodociągowej. W starych budynkach hydraulika może być wykonana z rur stalowych lub nawet ołowianych. W nowszych budynkach są to instalacje miedziane lub polimerowe.

Nie lepiej stoją ujęcia studzienne. Badania z 2014 z terenów rolniczych Leszna, w których woda studzienna jest jedynym lub alternatywnym źródłem wody pitnej wykazały, że 90% z 30 badanych studni nie spełnia norm wody pitnej. Nie mam niestety szczegółowych danych na ten temat, ale podejrzewam, że chodzi to głównie o zanieczyszczenia biologiczne oraz spowodowane nawożeniem terenów rolniczych. Prawdopodobnie azotany i fosforany maja znacząco podwyższone poziomy. (http://www.technologia-wody.pl/index.php?req=praktyka&id=25)

Wróćmy jeszcze na chwilę do wyników wód wodociągowych. Zwróćcie uwagę, że uzyskane wyniki są sporo niższe od norm polskich czy europejskich. Przeanalizujmy na przykład azotany w Poznaniu w czwartym kwartale 2016 roku. Badana woda uzyskała wynik NO3 <1,0 mg/L. To w sumie bardzo dobry wynik nawet na potrzeby akwarystyczne. Niestety dozwolona w Polsce norma to 50mg/L, a to oznacza, że jeśli poziom NO3 niespodziewanie (albo i spodziewanie) skoczy do powiedzmy 40mg/L nikt z tym nic nie zrobi, bo normy będą nadal spełnione. I nagle kranówka, którą lejemy do akwarium powoduje nam zakwity glonów.

Kranówka w akwarium morskim – potencjalne konsekwencje i problemy

Podsumujmy  teraz, jakie są potencjalne konsekwencje stosowania kranówki w akwarium morskim.

Po pierwsze – obecność związków, których w akwarium nie chcemy takich jak chlor, mangan, azotany etc. Wiadomo, że odpowiedzialny akwarysta chce zminimalizować ilość tych substancji w swoim zbiorniku.

Po drugie – parowanie wody kumuluje nam związki chemiczne. Załóżmy na chwilę, że w kranówce mamy jony miedzi (Cu) na poziomie 1µg. Jest to wartość zbliżona do ilości miedzi w NSW. Jeśli wodę kranową będziemy stosowali w dolewce, to pomijając ewentualną konsumpcję, każdy litr uzupełnionej wody doda nam kolejny 1µg miedzi do zbiornika. Wcześniej czy później może dojść do sytuacji, gdy poziom miedzi okaże się toksyczny dla organizmów morskich.

Po trzecie – niestabilność parametrów. Skład wody kranowej ulega sezonowym zmianom. Poziom nutrientów w kranówce może zmieniać się w zależności od pory roku oraz stosowania nawozów przez rolników. O ile wynik np. NO3 leży w dopuszczalnym zakresie 0-50 mg/L, lokalna stacja uzdatniania wody nie podejmie żadnych kroków mających na celu obniżenie poziomu azotanów. Tak więc, dziś mamy 1mg/L, a za miesiąc możemy mieć 50mg/l

Po czwarte – utrudniona suplementacja. Jak zrobić dobrą solankę na podmianę, skoro kranówka w beczce zawiera już około 100 mg/L jonów wapnia? Dodamy standardową ilość soli do 35‰ Ca skoczy do 500mg/L. Dodamy mniej, zasolenie będzie zbyt niskie. A potem jak stosować ballinga?

Po piąte – brak kontroli nad składem wody w kranie. Owszem, MPWiK publikują kwartalne czy nawet miesięczne wyniki badań wody z różnych ujęć. Co z tego, że woda na ujęciu spełnia wszystkie normy, kiedy do kranu ma 30km i dwie przepompownie po drodze? Jak dodamy tego stare orurowanie wodociągowe, to mogę zagwarantować, że wyniki z ujęcia mogą być tylko gorsze. A im dalej od ujęcia tym gorzej.

Po szóste – woda wodzie nie równa. Ujęcia, które dzieli w linii prostej kilkadziesiąt kilometrów, mogą produkować zupełnie inna wodę. Nie można więc liczyć na to, że jak komuś się udało to i mi pójdzie. Według danych z 2015 roku w woj. Śląskim 0,2% gospodarstw domowych miało wodę niespełniającą norm  czystości.

Kranówka w akwarium – skąd taki pomysł?

Mając stosunkowo prosty sposób na idealnie czystą wodę, kusi nas stosowanie kranówki. I w sumie nie ma się co dziwić. Ciągle zaostrzane normy powodują, że woda w kranie jest coraz lepsza, a coraz wyższe rachunki za wodę powodują, że myślimy o oszczędnościach.

Chyba największym ambasadorem akwarium na kranówce był Marcin Kiwiński znany na forach akwarystycznych, jako Kivi. Bez wątpienia jego akwarium było piękne. Rzućcie okiem na jego wątek http://nano-reef.pl/forums/topic/7489-370lfoto-story-kivi/ . Niestety wielu fotek nie da się już obejrzeć, bo to wątek sprzed 10 lat i trzeba ich szukać w Sieci. Zresztą sam zbiornik już nie istnieje. Kilka lat temu Kivi zapowiadał powrót, ale nic z tego nie wyszło. Poniżej przedstawiam zdjęcie z czasów świetności zbiornika, które znalazłem w Internecie.

kranówka w akwarium

Zbiornik Kiviego prowadzony na kranówce. Autor – Marcin Kiwiński.

No i co? Można? Oczywiście, że można. Tylko zanim podejmiecie decyzję o wyrzuceniu filtra RODi, przemyślcie parę spraw. Nigdy nie widziałem tego zbiornika na żywo, a poniższą analizę przeprowadziłem tylko na podstawie postów Kiviego na forum, możliwa jest więc zła interpretacja:

– większość korali w akwarium to korale miękkie. Jest tylko kilka LPSów. Konsumpcja Ca i KH niewielka

– 370L akwarium oświetlone tylko 2x T5 54w, a więc i dla glonów mało. Dodatkowo, spora biomasa zooksantelli skutecznie redukuje ewentualne  nutrienty. Poza tym niskie słabe oświetlenie raczej nie motywowało LPSów do wzrostu, co tłumaczy słabą suplementację Ca

– w akwarium jest dosłownie kilka rybek (przez spory czas nie było ich wcale), dlatego ładunek nutrientów jest mały

– podmiany w akwarium są znikome. Kivi wspominał nawet, że „przez pół roku nie robił”. W takiej sytuacji stosowanie kranówki jest samo w sobie suplementacją i nie ma mowy o kumulowaniu szkodliwych substancji.

– nie znam składu wody u Kiviego, ale jeśli przyjmiemy, że KH jego kranówki nie odbiegało znacząco od wyników z Olsztyna (wyżej) to dolewka z kranówki pełniła funkcję suplementacji KH. Być może jego woda była nadzwyczajnej czystości.

– Kivi pisał również o dodawaniu wapnia jakimś preparatem JBL dla wspomagania kondycji LPSów.

– mimo niezaprzeczalnego piękna zbiornika Kiviego, trzeba uczciwie powiedzieć, że jego korale są mało wymagające

– Kivi nie robił testów wody, więc trudno wypowiadać się o jakości jego solanki.

Kranówka w akwarium morskim – czemu tak kusi?

Pisałem już wyżej, że jakość wody wodociągowej w ciągu kilkunastu ostatnich lat się bardzo poprawiła. Stale zaostrzane normy wymuszają coraz to lepsze technologie uzdatniania wody, przez co woda pitna w wielu miejscach w Polsce jest doskonałej jakości. Porównując wyniki badań w w/w ujęciach z wynikami testów soli łatwo zauważyć, że w niektórych przypadkach więcej zanieczyszczeń wprowadzamy stosując gorsze sole.

Jeszcze raz wspomnę akwarium u Kiviego, które zrobiło wrażenie na setkach akwarystów. Wielu z nich wyciągnęło złe wnioski próbując oprzeć swoją przygodę o „metodę Kiviego”. Metodę, która kusiła ekonomią i niskim nakładem czasu oraz pracy. Niestety wielu z tych akwarystów pomyliło ekonomię z brakiem pieniędzy, a mały nakład czasu z lenistwem. Ile korali i ryb przez to padło, trudno powiedzieć…

I myślę, że właśnie w tym sęk. Część początkujących akwarystów morskich, zwłaszcza tych młodszych – bez funduszy i doświadczenia, próbuje iść za modą akwarystyki morskiej z minimalną inwestycją finansową i co gorsza, z minimalną inwestycją czasową. A trafiając na wątek o zbiorniku Kiviego uznają, że pozbycie się filtra RODi z listy zakupów to dobry pomysł.

Kranówka w akwarium morskim – stosować czy nie?

Przede wszystkim bądźmy realistami. Jednorazowe dolanie litra wody z kranu do kilkuset litrów wody w akwarium nie spowoduje tragedii, a w dojrzałym akwarium nawet nie wywoła żadnej reakcji. W skrajnie awaryjnych sytuacjach, kiedy w celu ratowania obsady za kilkanaście tysięcy złotych konieczna jest większa podmiana wody prawdopodobnie lepiej byłoby zrobić ją jednorazowo na kranówce niż nie robić jej wcale (to tylko moja luźna teoria, ale postawiony przed murem pewnie tak bym postąpił). Pamiętajmy, że podmiana 20% wpłynie na wodę w akwarium tylko w 20%tach.

Jednak zdecydowanie odradzam stosowania wody kranowej do akwarium. To, że komuś się udało było efektem nałożenia się wielu różnych czynników i było to możliwe tylko w tej konkretnej konfiguracji. W innym miejscu w Polsce, w innym akwarium może być powodem ciągłego dojrzewania. Kranówka w akwarium, zwłaszcza stosowana ciągle to proszenie się o kłopoty i nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnym hobby. Bo przecież w naszym hobby nie chodzi o „trzymanie” korali w akwarium, a raczej o zdrowy rozwój domowych raf. Zresztą nawet sam Kivi przyznał, że za upadek swojego akwarium częściowo wini swoją metodę.

 

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3854719,woda-z-kranu-zdatna-do-picia-i-zdrowa-ale-rury-stare,2,id,t,sa.html

http://wodociagi.krakow.pl/jakosc-wody/jaka-mam-wode.html

https://www.mpwik.com.pl/view/jakosc-wody/praski/2017&miesiac=styczen

https://pl.wikipedia.org/wiki/Twardo%C5%9B%C4%87_wody

http://www.pwik.czest.pl/ujecie-wody-olsztyn

http://www.aquanet.pl/jakosc-naszej-wody,41

https://forum.practicalfishkeeping.co.uk/viewtopic.php?t=113261

Zdjęcie nagłówkowe > http://www.blog.softwater.com.pl/stojac-przed-wyborem-kranowka-czy-woda-filtrowana/

 

O Autorze Wszystkie posty

Bartek Stańczyk

Bartek Stańczyk

Jestem pasjonatem mórz i oceanów już od czasów dzieciństwa, a edukacja w dziedzinie biologii morskiej pozwoliła mi na bardziej naukowe spojrzenie na typowe akwarium morskie.

KomentarzeSkomentuj

  • Dzięki za ten art. mistrzu, to juz wiem dlaczego wyniki CA mi skaczą na ponad 500 :)
    kranówka + balling :)

    • Różnie mówią… Ja nigdy tego nie robiłem, ale czytałem wypowiedz osoby, która pracowała przy produkcji wody destylowanej i okazuje się ze sporo elementów wykorzystywanych przy destylowaniu wody jest wykonanch z miedzi. Z drugiej strony obecność miedzi w wodzie destylowanej przeczyłaby idei wody destylowanej. W sumie nigdy sie nad tym nie zastanawiałem, ale jeśli TDS pokazuje zero to pewnie mozna.

  • I nasuwa się pytanie, czy woda po ro/di gdy tds pokazuje nie 0 a ok. 10 jest aż tak szkodliwa? Na forach to juz cały filtrby wymieniali.

  • I zamiast osmoza – uzupełnić kranówka (eksperyment trwa – 4.5 lata)
    kranówka TDS pokazuje 500-700

    • Strąciłyby sie węglany w postaci kamienia kotłowego (tak jak w czajniku) a reszta by zostła

  • start na kranówce… to nie tragedia .. ja wystartowałem .. tragedia to długie dojrzewanie zbiornika …. rok albo dwa … Porównałem wodę testami marin lab mojego akwarium (po 6 miesiącach) i wodę przywiezioną z oceanu indyjskiego (Balii) i oceanu atlantyckiego i parametry są bardzo zbliżone – wszystkie prawie idealne. Więc nadmierna ilość Ca/Mg/Cu itp. została skonsumowana i podrównana przez akwarium i baliinga – zbiornik poradził sobie doskonale sam. Niestety nie radzi sobie z natura i rybami. Dojrzewanie jest tak skomplikowane że wydaje mi się iż korale lepiej sobie radziły na początku – niż przy obsadzie (czyli z si i metalami itd.). Teraz pomimo parametrów wzorcowych – padają mi korale :( Jedne rosną jak szalone inne obumierają. Przyczyna- brak czasu na podmianę wody i chyba za wysokie poziomy PO4/P – więc chyba za mało bakterii… pomimo że leje ich co nie miara.. a i woda z oceanów trafia z walizki do akwarium. Więc mam teorie – jak pisze autor – że chyba lepiej zacząć podmiany wody na kranówce nawet niż pozostawienie zbiornika samemu sobie (zbiornik ma średni -1000 litrów). Bo poradził sobie z woda z kranu chodź z problemami (okrzemki i glony) ale nie radzi sobie z rybami i zwierzętami – czyli odpadami biologicznymi – a ich w wodzie pitnej raczej nie znajdziemy (PO4/NO4).

    • Dojrzewanie akwarium – szczególny przypadek.

      Na kranówce trzymam kilka akwariów (eksperyment trwa – 4.5 lata) – 60l, 110l, 385l
      żyj ryby i anemony

      Akwaria bez zmiany wody i dodatków chemicznych.

Zostaw komentarz...

Twój email nie będzie widoczny dla innych. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.