Kontakt 2

Przez uzycie tego formularza potwierdzasz, że zgadzasz się na przechowywanie i używanie Twoich danych przez portal Reefhub.pl. By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.
Bartłomiej Stańczyk
Bartek Stańczyk

Z czasów dzieciństwa pamiętam trzy słodkowodne akwaria, które stały u nas w domu. Pamiętam, jak podziwiałem ojca, który wieczorami wpatrywał się w swoje zbiorniki. Wtedy dla mnie to było zbyt nudne… Dzisiaj, trzydzieści lat później, robię to samo. Pierwsze słone akwarium stanęło u mnie w 2010 roku. Było to 200 litrów, początkowo bez sumpa, jednak szybko doceniłem zalety jego posiadania. Pasja rozgorzała na dobre i bardzo szybko się okazało, ze zbiornik jest za mały. Na duży, brakowało miejsca w pokoju. Jako, że żona nie pozwoliła postawić akwarium w salonie, musiałem przebudować pokój :). Ostatecznie w kwietniu 2012 w pokoju stanęło 600 litrowe akwarium plus 160 litrowy sump. Niedługo później doszło małe, 50 litrowe akwarium, w którym obecnie jest DSB i refugium. Na obecną chwilę cały system to 1000L wody morskiej. Drugą pasją, zaraz za morszczyzną jest nurkowanie, które dało mi inne spojrzenie na moje hobby. Tak powstała idea portalu, który ma nie tylko promować akwarystykę, ale również wpływać na świadomość ekologiczną innych akwarystów.

Piotr Staniewski
Piotr Staniewski

Wszystko przez żonę… ;) Dostałem zlecenie – kolorowo i… szybko. Tylko jak? Pięćdziesięciolitrowe akwarium słodkowodne stało, a tu zlecenie na „solniczkę”. Zaczęło się grzebanie w internecie i czytanie co popadnie. Pierwsze wrażenie – szok, reakcja – opór, morskiego nie będzie. Wszystkiego za dużo, sprzęt, chemia, jakieś cykle… Ale jak tu dyskutować. Pierwsza solniczka 112l stanęła na początku 2013r. Wielką pomocą w całym przedsięwzięciu okazało się być forum Nano-Reef, a zwłaszcza genialne posty Bartka (Testera), dzięki którym zrozumiałem, że cała filozofia morszczyzny to chemia z podstawówki, biologia z liceum, trochę fizyki i… To Coś. Te pierwsze, to podstawowe elementy mojej pracy, ale poszukiwania „tegocosia” to był największy problem, dopóki nie zdałem sobie sprawy z jednej ważnej rzeczy, której nie widziałem w akwarystyce słodkowodnej. Morszczak staje się częścią systemu, wprowadza życie i powoduje kataklizmy, swoim działaniem zastępuje naturę, do tego stopnia, że jedno bez drugiego żyć nie może. Czy to można nazwać nałogiem? Tak, czy nie, postawiłem większe akwarium, tym razem 1000l w obiegu.

Translate »