Dozowanie osobnych preparatów – wapnia, KH, magnezu, pierwiastków śladowych – to dla wielu akwarystów codzienny rytuał, ale też codzienne źródło pomyłek. Stąd rosnąca popularność preparatów typu All-in-One (AIO), które obiecują to samo zadanie zamknięte w jednej butelce.
W najnowszym filmie sprawdzam, czy to uproszczenie faktycznie się opłaca. Wygoda jest bezdyskusyjna – jedna butelka zamiast czterech czy pięciu, mniej miejsca, mniej liczenia, mniejsze ryzyko pomyłki w proporcjach. Pytanie brzmi, co tracimy w zamian: możliwość precyzyjnego reagowania na wynik pojedynczego parametru, kontrolę nad stosunkiem poszczególnych składników do potrzeb konkretnego zbiornika oraz świadomość tego, co faktycznie trafia do wody.
Preparaty AIO sprawdzają się najlepiej w stabilnych, dobrze obsadzonych zbiornikach o przewidywalnym zużyciu parametrów. W młodych, dynamicznie zmieniających się akwariach, albo w zbiornikach z nietypową obsadą, elastyczność osobnego dozowania wciąż ma przewagę.

