Gdy wydawało się, że najgorsze mam już za sobą i akwarium zaczyna powoli wracać do równowagi po katastrofie z koralami, pojawiło się kolejne wyzwanie. Tym razem nie chodziło o korale, tylko o ryby – zaatakowane przez ospę, jedną z najbardziej podstępnych i niebezpiecznych chorób w akwarystyce morskiej, która w krótkim czasie potrafi spustoszyć całą obsadę.
W filmie pokazuję, jak rozpoznałem pierwsze objawy ospy u moich ryb, jak wyglądało leczenie i kwarantanna oraz jakie decyzje pomogły mi ograniczyć straty w obsadzie, zanim choroba zdążyła się rozprzestrzenić na cały zbiornik.
Ospa przypomina, jak ważna jest codzienna obserwacja ryb i szybka reakcja na pierwsze niepokojące sygnały – zanim choroba przejdzie w fazę, której nie da się już łatwo powstrzymać. O tym, jak wyglądała później odbudowa biologii całego zbiornika, piszę w kolejnym odcinku poświęconym mikrobiologii akwarium.
