dojrzewanie akwarium morskiego

Skała, a dojrzewanie w akwarium

Bartek Stańczyk

Początkujący akwaryści często stają przed wyborem rodzaju skały w nowych zbiornikach. Jeszcze kilka lat temu, żywa skała była głównym medium filtracyjnym stosowanym wśród akwarystów morskich. Dzisiaj mamy do dyspozycji kilka metod prowadzenia akwarium morskiego, które są na tyle wydajne, że naturalna żywa skała nie jest już obowiązkowym elementem akwarium, choć ciągle pełni wiodącą rolę. Oprócz żywej skały, coraz częściej stosowana jest sucha skała lub skała syntetyczna. Poniżej przyjrzymy się różnicom w rodzajach skał. Są to moje przemyślenia na temat różnic w starcie akwarium na tych trzech rodzajach. Sugeruje też, aby zapoznać się z dwoma istniejącymi materiałami o podobnej tematyce: Żywa skała oraz Organika w akwarium morskim

O dojrzewaniu parę słów…

Głównym, chociaż mającym coraz mniejsze znaczenie zdaniem skały jest filtracja biologiczna. Jednak to nie sam „kamień” filtruje wodę, a organizmy żywe, które go zamieszkują. Często zapominamy, że te organizmy nie żyją tylko na powierzchni skały, ale również w jej wnętrzu. Pisząc „organizmy” nie mam na myśli tylko małych zwierząt zamieszkujących skałę np. kiełży czy wieloszczetów), ale glony, bakterie czy pierwotniaki – słowem wszystko, co żyje na skale i wewnątrz skały. Organizmy te pełnią ogromnie istotną rolę w procesie „samooczyszczania się wody”.  Organizmy cudzożywne (zwierzęta i bakterie) mineralizują, czyli rozkładają substancje organiczne na czynniki proste, podczas gdy organizmy samożywne (roślinny i bakterie) konsumują je zmieniając w substancje organiczne. To oczywiście duże uproszczenie, ale mam nadzieję, że w ten sposób temat będzie bardziej zrozumiały.

„Dojrzewanie” akwarium to termin wymyślony przez akwarystów, który dość dobrze oddaje istotę procesu. Obejmuje zespół procesów biologicznych i chemicznych, które powodują ustalenie równowagi pomiędzy pokarmem, a jego konsumentami. Jeśli mamy nadmiar pokarmu organicznego, to w pierwszej kolejności nastąpi rozwój tych organizmów, które żywią się substancjami organicznymi. Najmniejsze zwierzęta konsumując martwe substancje organiczne zaczynają wydalają azot i fosfor nieorganiczny (NH4+, NO3-, NO2-, PO4(3-)), które są natychmiast wykorzystywane przez glony oraz bakterie samożywne. Nadmiar substancji odżywczych prowadzi do gwałtownego rozwoju najprostszych organizmów, budujących najniższe warstwy piramidy troficznej w naszym ekosystemie. Nim się obejrzymy, w akwarium kwitnie życie roślinne w postaci glonów włosowatych, zakwitów cyjano, dinoflagellata czy okrzemek.

skała z frachtu

Przykład dojrzewania na skale z frachtu. Rozkładające się resztki substancji organicznej są natychmiast wykorzystywane przez bujnie rozrastające się glony. Skała najbardziej po lewo to skała odgazowana. (zdjęcie użytkownika @nikel z forum nano-reef.pl)

O ile do nowego akwarium nie wprowadzimy nowych zwierząt i dodatkowego pokarmu, ilość substancji odżywczych (organicznych i nieorganicznych) zaczyna maleć, ponieważ zostały użyte do budowy tkanki organicznej czy to u zwierząt, roślin czy bakterii. Mechaniczne usuwanie glonów wspomagane pracą odpieniacza powoduje, że organiki w akwarium jest coraz mniej, przez co zmniejsza się ilość glonów, okrzemek czy cyjano. Oznacza to, że  dojrzewanie dochodzi do końca, a jego procesy biologiczno-chemiczne zwalniają, choć się nigdy nie zatrzymują. Już nie ma nadmiaru mineralnych i organicznych substancji odżywczych. Plagi odchodzą. Nadszedł czas na wprowadzanie nowego życia. Pamiętajmy, że korale również konsumują nutrienty z wody. Dlatego stara szkoła mówi o prowadzaniu korali przed rybami. Kilka dodatkowych korali jeszcze bardziej oczyści nam wodę z nutrientów. Ryby wprowadzamy po koralach, pojedynczo, zaczynając od tych mniejszych i spokojniejszych gatunków. Grupy ryb wprowadzamy, gdy mamy pewność, że zbiornik jest już ustabilizowany. Jeśli nie będziemy przestrzegać tej zasady to grozi nam…

Wtórne dojrzewanie…

W zależności od ilości organiki na start, dojrzewanie może trwać od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. Jednak dojrzewanie to proces delikatny i utrzymanie balansu można bardzo łatwo zaburzyć powodując ponowną ekspansje plag w postaci glonów, okrzemek czy cyjano. Jeśli w ustabilizowanym akwarium, w którym podaż nutrientów jest równoważona przez popyt, pojawi się nagle ich nadmiar to dojrzewanie zacznie się od nowa. Co powoduje wzrost nutrientów? Przykro mówić, ale najczęściej sam akwarysta. Oto najczęstsze przypadki:

– Nadmiar pokarmu dla ryb i korali – częstym błędem początkujących akwarystów jest nadmiar pokarmu podawanego do akwarium. Czasami czytam na forach, że ktoś do akwarium z parką błazenków podaje kostkę mrożonek rano i wieczorem. To bardzo szybko powoduje eutrofizację (przeżyźnienie) ekosystemu. Tak samo jest z koralami. Akwarysta wkłada pierwszego korala i… już zaczyna go karmić, lejąc do akwarium, co tylko mu wpadnie w rękę.

Kiedyś, przy reorganizowaniu swojego akwarium założyłem drugie, aby w nim przetrzymać ryby i nadmiar skały.  Po całej robocie ryby wróciły do dużego akwarium. W małym została, skała, jakieś szczepki korali i makroglony. Akwarium było ogrzewane a dolewka pilnowała zasolenia. Po około 4 miesiącach zauważyłem, że wśród skał ukrywają się dwa garbiki. Ryby przeżyły wśród skał 120 dni bez karmienia w 80-cio litrowym akwarium, zachowując doskonałą kondycję.

– Nadmiar suplementacji – to też częsty powód problemów. Często zapominamy, że wiele mikroelementów już jest na optymalnych poziomach, ale jest ładna buteleczka to na pewno parę dodatkowych kropel nie zaszkodzi.

-Nadmiar pożywki dla bakterii (metoda VSV i podobne) – często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nadmiar pożywki dla bakterii może spowodować problemy z plagami. Zapominamy o tym, że z pożywki mogą korzystać nie tylko bakterie probiotyczne, ale na przykład cyjanobakterie. Nadmierny rozrost bakterii na substracie może również spowodować utrudnioną dyfuzję wody między kolumną wody a piaskiem czy wnętrzem skały.

– Kuracje chemiczne – to sprawa indywidualna, ale może się zdarzyć, że podając jakiś antybiotyk, wodę utlenioną, czy inny „cudowny” preparat na cyjano, wirki, dino, ospę etc. zabije część populacji bakterio i zooplanktonu lub innych pożytecznych zwierząt. W takiej sytuacji z jednej strony obumarłe zwierzęta same stają się pożywką organiczną, a po drugie te, co uszły z zżyciem, nie są w stanie przerobić dotychczasowej podaży nutrientów. Ta sama sytuacja może wystąpić np. przy awarii grzałki, kiedy część flory bakteryjnej może nie przeżyć wychłodzenia lub przegrzania wody.

– Przerybienie akwarium – to chyba największy wróg stabilnych parametrów i dojrzewania. Najczęściej występuje podczas początkowej fazy akwarium, kiedy niecierpliwy akwarysta wprowadza ryby zbyt szybko, lub w dużych ilościach. Jeśli dojdzie zwiększone karmienie, to kłopoty murowane.

To tylko kilka przykładów, które mogą spowodować wtórne dojrzewanie lub przedłużyć to pierwsze.

A co ze skałą..?

No właśnie. Miało być o skale. Skała oprócz bycia konstrukcją nośną dla korali, jest właśnie miejscem zamieszkania dla tych wszystkich organizmów, które pracują dla nas nad czystością wody. Dzisiaj mamy dostępne sporo rodzajów skał o czy pisałem w innym artykule, ale głównie dzielimy ją na: żywą, z frachtu, suchą i sztuczną. Są to cztery grupy skał, które musimy rozważać w osobnych kategoriach. Jak wspomniałem na początku, sucha i sztuczna coraz częściej są stosowane w nowych akwariach. Nie ma w tym nic złego o ile wiemy i rozumiemy cechy tych skał, ponieważ dojrzewanie przechodzi inaczej na tych skałach. Poniżej opiszę podstawowe cechy tych skał oraz ich wpływ na dojrzewanie.

Żywa skała – według mnie ciągle najlepsze rozwiązanie dla nowego akwarium. I zapewne długo nic tego nie zmieni.

żywa skała

Dobrej jakości żywa skała ma odcień lekko fioletowy dzięki algom wapiennym – źródło: Google.

Jest jednak jeden warunek – skała musi dobrej jakości, pochodzić z czystego zbiornika i nie być poza wodą dłużej niż kilkanaście minut. Taka sytuacja występuje najczęściej wtedy, gdy kupujemy skałę z likwidowanego zbiornika. O ocenie żywej skały pisałem w innym artykule, więc tutaj tą sprawę ominę. Żywa skała posiada sporo widocznego życia na powierzchni i niewidocznego wewnątrz. Poza tym porastają ją gąbki, osłonice, glony wapienne i pozostałości korali. Ze względu na te organizmy, żywa skała musi być w pewnym stopniu traktowana jak np. ryba. Nie może pozostawać poza wodą dłużej niż kilka minut. Powinna być przenoszona w wodzie o podobnych parametrach i nawet aklimatyzowana, jeśli temperatura wody lub jej skład w docelowym akwarium jest inna. Gdy o tym zapomnimy, część życia w skale (albo i całe) padnie powodując, że skała nie będzie już żywa. Jeśli taka skałę wprowadzimy do akwarium, gnijące i rozkładające się organizmy będą zanieczyszczały wodę powodując bujne i wydłużone dojrzewanie. Równie dobrze można by było wrzucić do wody kawałek mięsa…

Jeśli jednak zadbamy o skałę zapewniając jej odpowiednie parametry wody podczas transportu i odpowiednią aklimatyzację, żywa skała będzie najlepszym medium filtracyjnym, mocno skróci dojrzewanie, a w skrajnych wypadkach spowoduje dojrzewanie bezobjawowe – tj. bez inwazji glonów i innych plag.

Po zastosowaniu dobrej żywej skały, cykl azotowy powinien się szybko zamknąć. Można dodawać bakterie, jednak pożywka w takich sytuacjach powinna być podawana w zależności od poziomów nutrientów w wodzie, ale oczywiście zgodnie z zaleceniami producentów.

Skała z frachtu – coraz rzadziej używana do startu akwarium. Skała z frachtu oznacza skałę świeżo importowaną z Indonezji. Główną zaletą tej skały jest różnorodność życia i wiele „gratisów”, które możemy z nią otrzymać. Ze skałą trafiały się korale, skorupiaki, małże… o ile oczywiście przeżyły podróż czy to samolotem (w formie wilgotnej w celu zmniejszenia wagi), czy też statkiem (w wodzie o wątpliwej jakości). Niestety często zamiast ciekawych bonusów, z taka skałą możemy wprowadzić do akwarium  sporo niechcianych organizmów np. drapieżne kraby czy ukwiały majano. Ze względu na obecność obumarłych zwierząt taka skała może powodować bardzo burzliwe i długie dojrzewanie oraz walkę  z glonami, która o ile wygrana, dawała radość z odkrywania wielu dzikich podróżnych na gapę. Dzisiaj akwaryści wolą sami decydować o tym, co rośnie w akwarium, a i wybór życia w sklepach jest większy, przez co rzadziej się sięga po ten typ skały.

Importerzy skały indonezyjskiej przeprowadzają proces odgazowywania skały (o ile jej nie sprzedali wcześniej). Proces ten polega na przetrzymywaniu skały w kontenerach z przepływającą solanką. Odgazowywanie odnosi się bezpośrednio do tego, że skała może bąblować gazami z procesów gnilnych. Odgazowanie ma na celu oczyszczenie skały z martwych organizmów. Kontenery z reguły pozbawione są światła, dzięki czemu skała podczas takiego procesu jaśnieje. Skała dobrze odgazowana jest dość dobra na start, ponieważ może szybko być  zasiedlana florą bakteryjną. Niestety, zdarza się też tak, że trafia do akwarystów zanim się całkowicie oczyści. To oczywiście może wydłużać dojrzewanie w akwariach domowych.

ceramika w akwarium

Syntetyczna skała daje doskonałe możliwości aranżacyjne zbiornika (http://www.reefcentral.com/forums/showthread.php?t=2311241)

 

Skała sztuczna, ceramika – to skała wyprodukowana przez człowieka. Istnieją dwa główne typy skały sztucznej – jedna to ceramika – powstająca na bazie wypalania w wysokiej temperaturze gliny. Druga to skała produkowana na bazie np. cementu portlandzkiego. W obu sytuacjach stosuje się różne techniki, aby uzyskany produkt był możliwie porowaty.  Niewątpliwą zaletą skały sztucznej jest możliwość produkcji dowolnych kształtów. Drugą cechą tej skały jest fakt, że jest to skała sterylna – pozbawiona wszelkiego życia. Ma to tą zaletę, że zakładając akwarium na takiej skale, nie wprowadzamy do niego nieproszonych gości w postaci np. aiptasii czy dzikich krabów. Z drugiej strony jednak brak życia oznacza również brak tego pożytecznego, czyli bakterii czy drobnych skorupiaków. Przez to proces dojrzewania może być łagodniejszy, ale i sporo dłuższy.

Start akwarium na skale sztucznej wydaje się być łatwiejszy – bez skoków No3 czy PO4. Jednak wymaga dużo cierpliwości od akwarysty. Zbyt szybkie wprowadzanie ryb, może łatwo spowodować intensywne dojrzewanie. Dojrzewanie zbiornika na takiej skale warto wspomóc dodawaniem bakterii z niewielką ilością pożywki. Ilość pożywki powinna być względnie mała, ponieważ przy braku źródła azotanów i fosforanów metoda probiotyczna nie będzie mogła się dobrze rozwinąć. Ilość pożywki można zwiększyć przed wprowadzeniem ryb oraz podczas ewentualnego wzrostu poziomów nutrientów (NO3 i PO4).

Sztuczna skała

Sztuczna skała może mieć dowolne kształty robione na zamówienie (http://www.aquariumspecialty.com/blog/CeramEco-Vida-Rock)

 

 

Skała sucha – według mnie największa loteria, zwłaszcza przy zakupie z rynku wtórnego. Skała sucha w założeniu łączy cechy skały żywej (dobra porowatość, naturalne pochodzenie, buforowanie wody) oraz skały sztucznej (brak jakiegokolwiek życia, możliwość łatwej obróbki i montażu w dowolne kształty). Sucha skała, powstaje na drodze zabicia żywej skały, ciśnieniowego oczyszczenia i osuszenia.  Do zabicia żywej skały często stosuje się chlor, który dodatkowo powoduje całkowite wybielenie skały. Po osuszeniu, skała idzie na handel. Niektórzy producenci dodatkowo przetrzymują skałę w solance, aby w celu lepszego oczyszczenia. Ten proces jest w zasadzie trochę podobny do odgazowywania skały z frachtu – chodzi o usunięcie substancji organicznych. Jednak w przypadku suchej skały, jest ona całkowicie martwa. Trzymanie jej w wodzie RO usuwa w niewielkim stopniu tylko substancje rozpuszczalne, cała reszta organiki zostaje w środku. I nawet, jeśli do oczyszczenia zabitej skały zastosujemy metody biologiczne to późniejsze suszenie skały zabija również florę bakteryjną. Tak czy siak, sucha skała zawiera resztki organiczne, które w akwarium zaczną wydzielać fosforany. Wystarczy sobie wyobrazić mikroskopijne kanaliki w skale, aby zrozumieć jak trudno jest oczyścić skałą z martwej materii organicznej.

Często czyta się na forach o problemach z glonami tylko na jednej lub kilku skałach, podczas gdy reszta wygląda dużo lepiej.

Często czyta się na forach o problemach z glonami tylko na jednej lub kilku skałach, podczas gdy reszta wygląda dużo lepiej. Na zdjęciu mamy przykład połączenia suchej skały (po lewo) oraz żywej skały (po prawo)( źródło użytkownik @MaciejK – http://nano-reef.pl/topic/63932-zielone-glony)

Nie twierdzę, że nie da się wystartować na suchej skale, jednak moim zdaniem, ze względu na ryzyko sucha skała jest najgorszym wyborem. Komercyjnie produkowana sucha skała może mieć niższą zawartość fosforanów ze względu na kąpiele w chlorku lantanu, który wiąże fosforany. Jednak domowa produkcja suchej skały przynosi wątpliwe efekty. Oprócz chlorowania „pomysłowi” akwaryści skałę zamrażają, pieką w piekarniku, zalewają wodą RO. W każdym wypadku otrzymujemy skałę pełną martwej substancji organicznej, która, jeśli prawidłowo nie usuniemy, spowoduje inwazję plag w akwarium.

Przy starcie na suchej skale istnieje duża szansa na to, że skała będzie „dymiła” azotanami i fosforanami, które glony skrzętnie wykorzystają porastając skałę. Dlatego proces dojrzewania należy wspomóc dobrymi bakteriami, które powinny go nieco skrócić.

Podsumowanie

Dojrzewanie to w akwarium konieczność, dlatego nie powinno być rozważane w kategoriach zła. . Dolewanie różnych specyfików, mających za zadanie stłumienie dojrzewania uważam za błąd. To jak przebiegnie dojrzewanie będzie miało wpływ na siłę naszej rafy później.  Dojrzewanie akwarium to pierwszy i chyba najtrudniejszy test od początkującego akwarysty. W zbiorniku glonowe łąki, a tu by się chciało piękne i kolorowe korale. Jedyne, co mogę poradzić to czekać – czas działa na Waszą korzyść. Stosowanie dobrej jakości żywej skały na pewno przyspieszy ten proces i uczyni go bardziej łagodnym. Jednak o dobrą żywą skałę nie jest łatwo. Jeśli nie mamy do takiej dostępu, można rozważyć zastosowanie sztucznej skały, która przez długi czas wygląda nienaturalnie. Jednak cierpliwe czekanie się opłaci. Po kilku miesiącach sztuczna skała zacznie się upodabniać to żywej. Na start, najmniej polecam skałę suchą. Mimo istniejących przykładów łagodnego dojrzewania, skała ta niesie za sobą spore ryzyko problemów, dlatego jeśli nie macie absolutnie pewnego źródła, odradzam jej stosowanie przez początkujących akwarystów.

O Autorze Wszystkie posty

Bartek Stańczyk

Bartek Stańczyk

Jestem pasjonatem mórz i oceanów już od czasów dzieciństwa, a edukacja w dziedzinie biologii morskiej pozwoliła mi na bardziej naukowe spojrzenie na typowe akwarium morskie.

KomentarzeSkomentuj

  • Bartek
    świetny i czytelny artykuł. Obserwuję Twoje wpisy na różnych stronach i podoba mi się balans jaki zachowujesz pomędzy podejściem naukowym i zdolnością do zrozumienia pisanego przez Ciebie tekstu…:)

    pozdrawiam
    Adam

  • Bartek
    Twoje artykuły są wielce pomocne szczególnie dla tych zaczynających przygodę z “mini oceanem” -super sprawa.
    Ale do rzeczy co sądzisz o Ekologicznej skale Real reef rock , która ostatnimi czasy jest tak popularna? Bo nie ukrywam ,że chciałbym na bazie jej właśnie “zbudować” system morski.
    pozdrawiam Marek

    • Witaj,
      Niestety nie stosowałem osobiście skały Real Reef Rock, ale ta skała robi dobre wrażenie. Na pierwszy rzut oka trudno odróżnić ją od żywej skały i podobno jest dobrej jakości w środku. Niestety nic więcej powiedzieć nie mogę, bo nie widziałem systemu opartego na tej skale.

  • Mam nieco duży problem. Z powodu braku niewiedzy kupiłem żywa skalę 12kg i tutaj się zaczął problem ponieważ nie doszła mi jeszcze sol. Zakładam poraz pierwszy akwarium morskie a sol będzie dopiero w poniedziałek a dzisiaj kupiłem skałę . Powiedz mi co za zabiegi będę musiał zastosować żeby przywrócić do życia żywa skałę ? Jestem mega wkurzony na siebie ponieważ nie doczytałem a trafiła się okazja i chyba na tym poplynalem.

    • Jedyne co mogę zaproponować, choć to będzie raczej kowbojka, to odważ około 320 gram soli kuchennej niejodowanej i rozmieszaj to w 10 L wody RO i zalej tym skałę. Ostatecznie możesz kupić solankę ze sklepu. W najgorszym wypadku będziesz miał intensywne dojrzewanie – tragedii nie ma :)

  • Część ja nie mam praktycznie kasy więc będę eksperymentował he odpieniacz planuje zrobić sam do 240 l a skalę i tu moje pytanie bo kupiłem 34kg koralowa czerwonego nada się.

    • Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. Zbyt mało wiem o Twoim zbiorniku aby cokolwiek Ci doradzać. Poza tym niepokoi mnie fakt, że porywasz się na to hobby nie mając pieniędzy. Pamiętaj, że to nie jest tanie hobby i nawet najzdolniejszy majsterkowicz nie będzie w stanie wykonać sam wszystkiego.

      • Właśnie dopiero planuje zalożyć czytałem twoje wskazówki ale paru żeczy nie wiem opiszę ci co bym chciał ok. Ma być to zbiornik 240l który już mam oświetlenie kupuję ledowe arctic i marine, cyrkulator 2x 5000, odpieniacz zrobię sam, i teraz najlepsze nie mogę mieć sumpa więc kupiłem 2 kubelki 1500 i 750 – jakie wkłady dać i co ile wymieniać, no i drugie nie mam żywej skały więc kupiłem 34 kg czerwonego korala którego preparuje odpowiednio – wiem będzie dojzewac z rok ale czy się nada . Podpowie coś co mam jak mam zrobić .pozdrawiam

  • Jestem pełen uznania dla Twojej wiedzy. Wielokrotnie czytałem Twoje artykuły i bardzo korzystam z tej wiedzy. Posiadam akwarium już kilka lat i wciąż popełniam błędy ,które rozumię dopiero po przeczytaniu Twego artykułu. Są po prostu świetne i pisane w zrozumiały sposób. Dzięki za to. Powodzenia.
    Grzegorz 17.

  • Witam
    Mam mały problem w moim baniaku 400l. Startowałem na suchej skale ,na pewno chlorowana bo miała jakiś dziwny kolor. Ładna ,bardzo porowata i była lekka .Po włożeniu do akwarium dojrzewanie było dosyć łagodne ,bez plag trochę glonów włosowatych , parametry szybko wyzerowały albo blisko zeru. Po około 5-6 miesiącach po4 zaczęło rosnąc
    wyhamowałem na 0,46, parę tygodni temu udało się zejść do 0,06 a teraz znowu rośnie,azotany ostatnie czasy ciągle miedzy 50 -100 ,nieważne ile karmie ,czy wcale parę dni ,ciągle ten sam kolor ,pojawił się także skok Ca z ciągle na stałym poziomie 460 do 540 , dozowanie Ca obniżyłem już z 115ml do 35ml/doba i Ca nawet nie drgnęło.
    Jest jeszcze sprawa zapachu czystej piany z odpieniacza ,chodzi o to ,ze czuć w niej jakiś płyn do mycia ,i banki tak się dziwnie szklą jak w wannie płyn do kąpieli.Początkowo tego nie było , żona na bank nic nie dolała :)
    Ręce mi już opadają ,została już tylko sprawa skały , czy to nie ona coś wypuszcza do baniaka . Jak to stwierdzić ?
    Tak na marginesie to bije się po głowie ,że wcześniej na ten artykuł nie natrafiłem.
    Robisz tu dobrą robotę , skarbnica wiedzy ,napisana czytelnym językiem,zrozumiałym dla wszystkich.
    Z góry dziękuje
    pozdrawiam

    • Wydaje mi się, że jeśli przez pierwsze pół roku skała nie oddawała nic do wody to źródła problemów należy szukać gdzie indziej. Trudno o dobrą suchą skałę, ale to nie znaczy, że jej nie ma. Być może Twoja jest doskonałej jakości.
      Druga sprawa to zapach z odpieniacza. W normalnych warunkach urobek nie powinien śmierdzieć chemią. Pamiętaj też, że chemia może dostać się do wody z powietrza. Np jeśli ktoś rozpyla odświeżacz powietrza w pokoju z akwarium. W takiej sytuacji odpieniacz, o ile nie ciągnie powietrza zza okna, może wspomagać ten proces. Słynne są już załamania zbiorników z powodu świeczek zapachowych czy past do nabłyszczania mebli.

      • Sprawa odświeżaczy,świeczek itp. zaraz po starcie poszły w odstawkę, także odpieniacz od dwóch miesięcy ciągnie powietrze z zewnątrz ,ostatnio głośno o smogu na zewnątrz
        i tak myślę czy to też jakoś nie wpływa na piane w odpieniaczu .
        Możliwe ,że wyjecie ok 5-6 kg skały z mojego zbiornika zapoczątkowało ponowne dojrzewanie ? Robiłem małą zmianę ułożenia skały .
        Jak to było z tym badaniem skały? Do szklanki Ro pokruszyć skałę + łyżka octu ,zagotować i zrobić pomiar ? Gdzieś natrafiłem ,ale dokładnie nie pamiętam.

        • W artykule o wpływie organiki na dojrzewanie (http://reefhub.pl/organika-w-akwarium/) pisaliśmy o tym, że młody zbiornik jest bardzo niestabilny i wrażliwy mimo, że wygląd może sugerować że dojrzewanie się zakończyło. W takich sytuacjach nawet zwykłe wzburzenie piasku może spowodować nawrót dojrzewania.

  • Witaj,
    Czytając Twoje posty podziwiam poziom wiedzy na temat akwarystyki morskiej.
    Mam pytanie odnośnie startu akwarium na już suchej skale. Mianowicie mam około 10kg skały z frachtu, która z powodu nieszczęśliwego wypadku ze stłuczeniem akwarium przeleżała na balkonie prawie rok czasu… Więc jest to już pewnie całkiem martwa skała.
    Akwarium będzie miało tylko 60l, chce dokupić 1-2kg skały żywej. I tu moje pytanie, ile włożyć tej co mam i jak ją przygotować żeby nie zaszkodzić? Wystarczy wymoczyć kilka dni tygodni w RO? Użyć jakiś bakterii do startu, jakie? I najważniejsze po jakim czasie będę mogła organizować pierwsze życie takie jak krab ślimaki krewetka?
    Pozdrawiam

    • odpuść sobie kompletnie tą skałę z frachtu. W takim stanie jakim obecnie jest – to proszenie się o kłopoty. Zamiast tego zdobądź około 6-7kg dobrej zywej skały – najlepiej lokalnie i upewnij się, że nie będzie poza woda dłużej niż kilka minut – kup ja razem z wodą i przewieź w wiadrze. Co do bakterii to polecam Microbelift Special Blend albo Aquaforest Probio S. Kraby czy ślimaki możesz wrzucić, jak tylko woda będzie klarowna i o odpowiednim zasoleniu – ale nie wcześniej niż po kilku dniach. Koniecznie przeczytaj tekst o ekipie czyszczącej >>> https://reefhub.pl/ekipa-czyszczaca/

Zostaw komentarz...

Twój email nie będzie widoczny dla innych. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.